piątek, 14 września 2012

Znowu sutasz - soutache

Cóż, nie mogę oprzeć się tej technice. Jest pracochłonna, wymaga skupienia i dobrego światła ale nie mogę jej odpuścić. Próbuję, próbuję, próbuję. Czasem coś mi się równiutko zawinie i tego nie zepsuję do końca pracy a czasem zawijam, wywijam i za nic sznurki nie chcą się układać równo. Wiem jedno na pewno dużo lepiej układają się sznureczki jak niteczki, z których są utkane idą w jednym kierunku. to ważne szczególnie na zakrętasach a tych przecież nie brakuje. Skupienie przy wykonaniu jakiejś pracy pozwala mi skupić się na goniących myślach. nie wiem czasem czy męczą mnie myśli i wewnętrzne dialogi czy samo szycie. Cóż nikt nie mówił, że będzie łatwo. Oto ostatnie wyroby. Na Pannie młodej wyglądały znakomicie, ale to chyba dzięki jej urodzie, która dodała im blasku. 

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Kilka nowości








Dawno mnie nie było. Trudno mi ostatnio znaleźć tyle czasu, aby zrobić sutasze od a do z. Cierpliwości mi brakuje i chyba motywacji :( Sznurki złowieszczo i z wyrzutem zerkają z kartonika, który wylądował na dnie szafy. Ale wciąż nie dają o sobie zapomnieć. Mam nadzieję, że przyjdzie na nie pora.  Postanowiłam jednak coś zrobić i korzystając z kilku dni wolnych od pracy zrobiłam kilka sznurków korali. Kamienie mają coś w sobie tajemniczego. Ciekawe czego i jak dawno temu były świadkiem zanim ktoś je odłamał od wielkiej skały, oszlifował, przewiercił i wrzucił na sklepową półkę. Dzięki temu możemy podziwiać i cieszyć się ich ukrytym pięknem. Zawsze mam wątpliwości, czy maksymalnie je ozdabiać, czy wprost przeciwnie pozostawić bez zbędnych dodatków. Czekam na Wasze opinie. 

środa, 9 maja 2012

Jeszczef filcowe kwiatki


Wiem, że pogoda nie sprzyja filcowaniu, bo na dworze coraz cieplej ale pragnę się pochwalić kolejnymi kwiatkami. Ten pomarańczowy bardzo lubię, ładnie wszystkie ciemne rzeczy rozwesela. Czasem już sama nie wiem czy mam szyć sutasz żeby szkolić technikę czy filcować. Na wszystko brakuje czasu (to wymówka) albo raczej motywacji.

Sutasz

Pierwsze próby sutaszowe nie nadają się do publikacji. Ten wisiorek podoba mi się na tyle żeby go pokazać i może poznać Wasze zdanie.

piątek, 30 marca 2012


Filcowanie to dla mnie nowa przygoda. Dzięki Pani Hani jakoś sobie z nią radzę w małych formach. To moje ostatnie filcowe kwiatuszki.